Są na tej planecie zakątki, gdzie czas zdaje się zatrzymać w najbardziej niepokojących warunkach, jakie można sobie wyobrazić. W małym i odległym miasteczku Odd, w stanie Wirginia Zachodnia (USA), żyje rodzinny klan, który wprawił globalne środowisko naukowe i medyczne w osłupienie. To Whittakerowie, rodzina, której historia izolacji i skrajnego chowu wsobnego spowodowała tak poważne mutacje fizyczne i poznawcze, że wydają się wyjęte z psychologicznego horroru.

Ich rzeczywistość ujrzała światło dzienne dzięki filmowcowi i fotografowi Mark Laita, który za pośrednictwem swojego cenionego kanału dokumentalnego Soft White Underbelly zdołał wejść na ich posesję po latach odrzucenia i wrogości. Whittakerowie są znani na całym świecie jako najbardziej wsobna rodzina w Stanach Zjednoczonych, klan, którego drzewo genealogiczne zapętlało się przez pokolenia wskutek ciągłych małżeństw między kuzynami pierwszego stopnia.
Aby zrozumieć genetyczne spustoszenie w rodzinie Whittakerów, trzeba cofnąć się do lat 1880. Dynastia zaczęła się od dwóch braci bliźniaków jednojajowych, Henry and John Whittaker. Zamiast rozgałęzić swoje rodziny na zewnątrz, dzieci obu mężczyzn (bezpośredni kuzyni pierwszego stopnia), John Emory i Gracie Irene, pobrały się ze sobą.

Z tego związku narodziło się 15 dzieci, co zaszczepiło zalążek powtarzającego się chowu wsobnego, który potajemnie trwał przez kolejne dekady w głębi Appalachów. Gdy te same wadliwe geny krzyżowano raz za razem, informacja DNA uległa załamaniu, ustępując miejsca potomkom naznaczonym chorobami i deformacjami.
Kiedy dokumentalista Mark Laita po raz pierwszy odwiedził podupadający dom rodziny, opisał to spotkanie jako „najbardziej szokujące i wymykające się spod kontroli doświadczenie”, jakiego kiedykolwiek był świadkiem. Kilkoro rodzeństwa i kuzynów, którzy dziś tworzą ten klan — tacy jak Ray, Lorraine i Timmy — cierpi na głębokie niepełnosprawności fizyczne i umysłowe:


Nie potrafią artykułować ludzkich słów. Komunikują się między sobą i ze światem zewnętrznym za pomocą niepokojącej mieszanki chrząknięć, piskliwych wrzasków i szczekania przypominającego psie.
Wielu z nich ma ciężki zez (z oczami skierowanymi w przeciwne strony), źle ustawione szczęki, skrajne trudności z chodzeniem oraz pogorszenie funkcji poznawczych, które uniemożliwia im wykonywanie podstawowych czynności niezbędnych do przetrwania.


„Jeden z mężczyzn, gdy tylko spojrzało mu się w oczy, zaczynał niekontrolowanie wrzeszczeć i uciekał, by kopać kosze na śmieci ze spodniami opuszczonymi do kostek. To była scena całkowitego chaosu” — wspominał filmowiec o swoim pierwszym kontakcie.
Pomimo niepokojących okoliczności ich pochodzenia, dokumenty pokazały, że członkowie rodziny, w ramach swoich ogromnych ograniczeń, okazują nierozerwalną więź lojalności, miłości i wzajemnej ochrony, troszcząc się o siebie nawzajem pośród najbardziej skrajnego ubóstwa strukturalnego.
