Sześć tygodni. Tyle czasu dała sobie Barbara Palvin między narodzinami córki Sylvie a powrotem na wybieg Victoria’s Secret 18 października w Los Angeles.


W pierwszym rzędzie siedział Dylan Sprouse, jej mąż, który — jak opowiadał — próbował ją przekonać, żeby nie przemęczała się. Jego argument był prosty: „Ty też… urodziłaś zaledwie sześć tygodni temu”. Nie chciał jej powstrzymywać. Chciał, żeby również miała czas na odpoczynek, gdy uczyła się być mamą.

Zapytany o dziecko, aktor zmienił wyraz twarzy. „Ma piękne niebieskie oczy Barbary. Stary, są ogromne!”, powiedział, nie mogąc ukryć dumy. A potem ze śmiechem wyraził jedno życzenie na przyszłość: żeby Sylvie odziedziczyła po nim poczucie humoru, a całą resztę po mamie 💙
