Anthony Baines spodziewał się tylko swojego kolejnego pasażera.
Było blisko północy 7 sierpnia 2026 roku w dzielnicy The Heights w Houston w Teksasie, gdy dwóch policjantów podbiegło do jego samochodu. Ścigali mężczyznę, który — według zgłoszenia alarmowego — miał grozić, że zastrzeli kobietę i jej dzieci. Bez zbędnych ceregieli jeden z funkcjonariuszy wsiadł do samochodu i poprosił Baines’a, by prowadził. Jako emerytowany sierżant armii Stanów Zjednoczonych nie zawahał się.

Przez kilka minut jechał ulicami dzielnicy, kierując się wskazówkami funkcjonariuszy, a jego kamera na desce rozdzielczej nagrywała wszystko. Podejrzanemu udało się uciec, a policji nigdy nie udało się go odnaleźć. Jednak nagranie stało się viralem, a sam Departament Policji w Houston potwierdził, że to zdarzenie było prawdziwe. Pasażer, którego Baines zostawił czekającego podczas pościgu, nie zezłościł się: dał mu pięć gwiazdek.
