Ofiara wiedziała tylko, że woda nie smakuje tak, jak powinna. Reginald Andre Wilson, 30, był opiekunem domowym mężczyzny z niepełnosprawnością fizyczną i intelektualną, który nie jest w stanie sam o siebie zadbać.
Według policji z Lake Charles w Luizjanie w poniedziałek, 14 września, opiekun wziął butelkę, podszedł do dużego pojemnika i wlał do niego jakąś substancję.

Na nagraniu opublikowanym przez rodzinę widać, jak wraca z pojemnikiem do pralni, potrząsa butelką i podaje ją pacjentowi. Jak podaje KPLC, miał powiedzieć do niego: „Masz, wypij to” („Masz, wypij to”).
Mężczyzna się napił, wyczuł smak chloru i powiadomił członka rodziny. Gdy Wilsona skonfrontowano z tym, miał przyznać — jak podaje policja — że dodał ten produkt do napoju. Ofiarę zbadano w szpitalu; jej życiu nie zagrażało niebezpieczeństwo.

Wilson pracował w agencji „Heaven on Earth” i został aresztowany pod zarzutem mieszania szkodliwych substancji, napaści kwalifikowanej oraz okrucieństwa wobec osób z niepełnosprawnościami. Postawiono mu zarzuty, ale nie został skazany. Ile warta jest ufność pokładana w kimś, kto opiekuje się bezbronną osobą?
