Są błędy, których nie da się cofnąć, a Gabriel Torres wie o tym lepiej niż ktokolwiek inny. 😬 Były panamski napastnik —znany z gry w Liga Deportiva Alajuelense w Kostaryce— pełnił rolę zupełnie inną niż za swoich dni na boisku: komentatora mundialu 2026 dla TV Max w Panamie. Wszystko szło dobrze, aż w samym środku analizowania meczu między Kanadą a Bośnią i Hercegowiną jego uwagę przykuło coś pilnego… od wewnątrz.
Torres zerwał się z krzesła i opuścił studio z pełną prędkością. Do tego momentu nic zbyt niezwykłego. Problemem było to, o czym zapomniał przed wyjściem: wyłączyć mikrofon. 🎙️ To, co usłyszał zespół produkcyjny —a potem połowa internetu—, zostało uwiecznione na wieczność.
Sam kanał udostępnił wideo w mediach społecznościowych, a klip stał się viralem w ciągu kilku godzin. Jego kolega Blas Pérez, kolejny były panamski piłkarz, również został uwieczniony w tej scenie. Bo jeśli jest jedna rzecz, która łączy całą ludzkość, niezależnie od mundiali czy ekranów telewizorów, to właśnie to. 😂
