Najlepszy snajper Ameryki zginął, próbując pomóc weteranowi noszącemu niewidzialne rany wojny

Por Maried Díaz
14 July, 2026

Chris Kyle był znany jako „Legenda”, najskuteczniejszy snajper w historii amerykańskiej armii. Ale tamtego dnia w 2013 roku nie zabrał karabinu na wojnę; zabrał przyjaciela z ranami wewnętrznymi, by na chwilę odciągnąć jego myśli od wszystkiego.

Getty

Eddie Ray Routh, 25, wrócił z Iraku z zespołem stresu pourazowego, którego nikt nie wiedział, jak na czas leczyć. Kyle i jego przyjaciel Chad Littlefield postanowili go włączyć, zaprosić, sprawić, by znów poczuł się częścią czegoś. Zabrali go na strzelnicę w Teksasie, myśląc, że aktywność i towarzystwo mogą pomóc mu się wyleczyć.

AP

Nigdy nie zdążyli razem postrzelać. Routh zabił ich obu, zanim zaczęło się popołudnie. Lata później, w swoim zeznaniu, powiedział coś, co na zawsze miało pozostać w pamięci. Myślał, że chcieli zabrać mu duszę, więc najpierw zabrał ich. Dobroć Kyle’a nie wystarczyła, by ocalić osobę, która najbardziej jej potrzebowała. Rok później miał wejść na ekrany film American Sniper, inspirowany życiem Chrisa.

AP

Puede interesarte