Nie dała mu czasu, by się wytłumaczył. Gdy tylko ich spojrzenia spotkały się na stacji Chabacano w metrze w Mexico City, zaczęła krzyczeć, że „narusza jej przestrzeń osobistą” i gapi się na jej tyłek.
W jednej ręce trzymał tylko białą laskę, a w drugiej kartkę z napisem „Proszę o odrobinę pomocy”.
Nie mógł jej widzieć. Nie mógł patrzeć na nią w żaden sposób, tym bardziej w sposób, który opisywała, obrzucając go obelgami na oczach dziesiątek pasażerów, którzy nagrywali całe zajście, nie rozumiejąc do końca, co się dzieje.
Nagranie, pierwotnie zarejestrowane w 2024 roku, znów zaczęło krążyć w mediach społecznościowych, a kobietę ochrzczono mianem „Lady Metro”.
Użytkownicy szybko zauważyli szczegół, który zdawała się całkowicie ignorować: laskę, kartkę i ślepotę. Nikt nie wie, czy kiedykolwiek przeprosiła.
