Przyjrzyj się uważnie temu zdjęciu.

To Mars, krater Gale’a, 20 sierpnia 2023 roku. Kamera nawigacyjna łazika Curiosity uchwyciła ciemną sylwetkę z czymś w rodzaju okrągłej głowy i zwisającymi włóknami, jakby coś zatrzymało się dokładnie w tym miejscu. Trzy lata później ktoś ponownie zamieścił je w mediach społecznościowych i cały internet zaczął mówić o „marsjańskiej meduzie”
Ale dla entuzjastów życia pozaziemskiego jest pewien problem: dwa zdjęcia wykonane zaledwie 13 i 25 sekund wcześniej niczego nie pokazują. A na zdjęciu wykonanym 78 minut później również nic nie widać. Astrofizyk Joseph Farah przeanalizował piksele i znalazł idealnie wyrównaną smugę, bez wygładzania, typową dla wysokoenergetycznej cząstki uderzającej w sensor. Mars nie ma pola magnetycznego, które mogłoby go chronić, więc promienie kosmiczne bezpośrednio trafiają w kamerę.
To nie stworzenie. To wszechświat pozostawiający niewidzialny ślad na obiektywie znajdującym się 225 milionów kilometrów od domu.

