Z celi w Brooklynie Nicolás Maduro postanowił wysłać światu wiadomość. 🙏
Nadał jej tytuł „mały prezent miłości i nadziei” dla swoich wnuków oraz wszystkich „szlachetnych ludzi, którzy nas kochają”. Wraz z żoną Cilia Flores napisał, że przytula ich „na zawsze”.

Wszystko było bardzo wzruszające, dopóki media nie sprawdziły faktycznej daty wykonania tych fotografii: zrobiono je 25 czerwca 2026, ponad dwa miesiące przed opublikowaniem ich przez niego 30 sierpnia, w dniu, w którym mógł je opublikować.

Maduro pozostaje w areszcie od 3 stycznia 2026, kiedy został schwytany w wyniku operacji wojskowej w Caracas, i obecnie oczekuje na proces w Nowym Jorku, oskarżony o narkoterroryzm, import nielegalnych substancji i posiadanie broni wojennej. Nie przyznał się do winy w związku z żadnym z czterech zarzutów.
Cilia Flores również usłyszała podobne zarzuty.
Tymczasem z Metropolitan Detention Center ktoś uznał, że wspomnienie sprzed 66 dni może uchodzić za spontaniczny gest nadziei. Dlaczego wolno im publikować tego typu posty?
