Jude Bellingham, 23, miał taki wieczór, o jakim marzy każdy piłkarz. Dwa gole, kluczowe interwencje i nagroda dla najlepszego zawodnika meczu z Meksykiem w 1/8 finału Mistrzostw Świata 2026. Ale gdy zapytano go o sędziowanie, które wywołało poruszenie w trakcie spotkania, Anglik nie dał się sprowokować.

„Nie będę rozmawiał o sędzim. Chcę zagrać przeciwko Norwegii i teraz skupiam się tylko na tym” — powiedział, ucinając wszelkie kontrowersje. I dodał, z szacunkiem wobec rywala: „Meksyk to bardzo silna drużyna, grali z wielkim sercem i zmierzenie się z tą reprezentacją było prawdziwą przyjemnością”.

Dzięki temu występowi numer 10 Three Lions miał udział bezpośrednio przy 5 golach w 5 meczach turnieju i ma już 3 nagrody MVP. Teraz uwaga skupia się na Norwegii. Czy zdoła utrzymać ten poziom?
