Croissantwoman przyjęła tę pracę, spodziewając się czegoś prostego: sprzedaży, płacy minimalnej i normalnego pierwszego dnia.

Nie było tak. Gdy tylko przyszła, poproszono ją o zaprogramowanie systemu alarmowego w sklepie, obsługę kasy, sprawdzanie e-maili i koordynowanie wysyłek paczek. Nic z tego nie było w opisie stanowiska. A gdy poprosiła o przerwę, odpowiedź była jasna: osiem godzin bez przerwy, bez nawet dziesięciu minut na siedzenie.

Tego samego popołudnia wyjęła telefon i nagrała film, w którym wszystko wyjaśniła: nie miała problemu z ciężką pracą, ale płaca minimalna nie wystarczała, by wynagrodzić tak duży dodatkowy wysiłek. Rzuciła pracę, zanim skończyła zmianę. Klip zebrał ponad 3.2 miliona wyświetleń i 400 tysięcy polubień, a tysiące osób w komentarzach napisały, że doświadczyły dokładnie tego samego podczas własnego pierwszego dnia pracy.

