Tania pracowała, gdy ziemia zaczęła się trząść.

Jest weterynarką dojeżdżającą do domów w Kolumbii, a tego dnia miała pod opieką kilka psów, gdy nastąpiło trzęsienie ziemi, które jak dotąd pochłonęło 132 ofiary śmiertelne i spowodowało 570 rannych. Nie było czasu, by wyprowadzić je wszystkie. Podjęła więc decyzję w kilka sekund: zostać.

„Nie mogłam ewakuować ich wszystkich, więc postanowiłam z nimi zostać” — napisała później w mediach społecznościowych. Powiedziała, że trzęsienie „zastało ją w pracy” i że jej „instynkt podpowiadał jej, by zostać” ze zwierzętami, aby nie musiały samotnie mierzyć się ze strachem. W udostępnionym przez nią nagraniu słychać wstrząsy wywołane trzęsieniem ziemi, gdy przytula je i mówi do nich łagodnie, próbując uspokoić to, czego nie mogła im wyjaśnić słowami.

Podczas gdy kraj liczył straty, Tania postanowiła nie puszczać smyczy tych psów, które drżały tak samo jak ziemia pod ich łapami.
