Ariel Osses, chilijski influencer, przykleił do własnego samochodu ponad 10 tysięcy naklejek z albumu mundialowego.

Zajęło mu to tydzień, a ostatecznie zamienił ten pomysł w darmową trasę po Chile, podczas której dzieci i dorośli pomagali ją dokończyć.

Mówi, że chodziło o rozdawanie uśmiechów i nagłośnienie historii takich jak Amanda i Alejandrito, dwojga dzieci szukających funduszy na leczenie.

Ale nie wszyscy widzieli to w ten sposób: „Żałosne”, „nie wiedzą już, co jeszcze wymyślić” — mówili niektórzy. Inni go bronili: „To jego pieniądze i jego czas, dobrze wie, co zrobić z jednym i drugim”.
Jak uważasz: niepotrzebny wydatek czy szczery gest? 👇
Wideo:
