Julio Enciso, 22, urodzony w Caaguazú, przystępował do mundialu 2026 tuż po wyleczeniu kontuzji, a odszedł z niego jako legenda.

To właśnie on strzelił gola, który dał Paragwajowi prowadzenie przeciwko Niemcom — tego samego gola, który doprowadził mecz do rzutów karnych i na zawsze zmienił historię paragwajskiego futbolu. 🇵🇾

Kiedy wszystko się skończyło i mikrofony się zbliżyły, Enciso nie potrafił powstrzymać łez. „Szczerze, to najlepszy dzień w moim życiu” — powiedział łamiącym się głosem. „Wysyłam całusa do nieba mojemu dziadkowi — na pewno jest ze mnie dumny.” Cały stadion zamilkł. Zdanie, które trafiło prosto w serce. 🥹

Tymczasem w Paragwaju prezydent ogłosił święto, by uczcić ten sukces. Bramkarz Orlando Gill bronił karne, trener Gustavo Alfaro już wcześniej powiedział im, że są historią. Ale najbardziej ludzkim momentem nocy było właśnie to: chłopak płaczący na oczach całego świata, mówiący do kogoś, kogo już tu nie ma. 💙
Wideo:
