Na rogu ulic Sixth i Bravo, w centrum Matamoros w Tamaulipas, kobieta i niewidomy chłopiec na wózku inwalidzkim przez wiele godzin prosili o pomoc każdego, kto przechodził przez ulicę.
To nie było tylko jedno popołudnie. To było wiele godzin, najpierw w słońcu, a potem pod nocnym niebem, z wyciągniętą dłonią do każdej mijającej ich osoby.

A potem ich ciała powiedziały: dość. Gdy nad Matamoros zapadła noc, wyczerpanie wygrało walkę, którą przegrywali przez cały dzień. Zasnęli tam, na publicznej ulicy, a wózek inwalidzki był ich jedynym domem przez kilka godzin.
Ktoś ich zobaczył i zrobił zdjęcie, nie budząc ich; to zdjęcie zaczęło krążyć po telefonach ludzi w całym mieście.
Nie trzeba było niczego wyjaśniać. Wystarczyło zobaczyć ich śpiących na asfalcie, by zrozumieć, co przeszli, gdy nie spali.
Zdjęcie dotarło do DIF w Matamoros, który, według lokalnych doniesień, zaczął zajmować się sprawą, rozważając możliwe stypendium i wsparcie dla rodziny, w tym pieniądze potrzebne na leki.
Ich imiona wciąż są nieznane. Nie trzeba ich znać, by zrozumieć, że wytrwali do ostatniej chwili dnia i że wyczerpanie, tym razem, pokonało ich tam, gdzie nikt nie powinien musieć spać.
Nagranie od władz:
