Anna Yenith Taborda wiedziała, że jej tata nigdy nie widział morza. Miał 82 lata, a to marzenie wciąż czekało na spełnienie.

Pewnego dnia zaskoczyła go i zabrała na plażę w Tolú, na kolumbijskim wybrzeżu Karaibów. Wyjęła telefon i zaczęła nagrywać. Początkowo niewiele mówił: stał nieruchomo, wpatrując się w bezkres błękitu, który przez całe życie znał jedynie z wyobraźni. Potem niemal szeptem powiedział: „O rany, spójrz tylko, jakie to piękne”.

To, co stało się potem, było czymś, czego nikt się nie spodziewał. Mężczyzna nieśmiało podszedł do brzegu, zrobił kilka kroków, po czym nagle pobiegł i wskoczył do wody, śmiejąc się jak dziecko w pierwszy dzień wakacji. Jak widać na nagraniu, pływał też wśród ryb i cieszył się przejażdżką łodzią.

Anna udostępniła nagranie w mediach społecznościowych, dodając słowa, które mówią tak wiele: „Są chwile, które można zrozumieć tylko sercem… Kocham cię, Tato”. A filmik obiegł internet.
