Harry Kane nie mówił o golach ani tytułach. Angielski napastnik otwarcie opowiedział o tym, jak chce zapisać się w historii: „Chcę być zapamiętany jako ktoś, kto stawia zespół ponad wszystko i szanuje swoich kolegów z drużyny”.

Teraz, jako gwiazda Bayernu Monachium w Niemczech, dopełnił to zdaniem, które trafiło prosto do serc kibiców: „nigdy nie jesteś ważniejszy od swojego klubu ani reprezentacji”.

W czasach, gdy ego często bierze górę nad klubową koszulką, słowa Kane’a brzmią niemal jak manifest. Prawdziwa pokora w wykonaniu gwiazdy — i to ta prawdziwa.
