Norwegia odpadła w ćwierćfinale po porażce 2-1 z Anglią. Ten mecz bolał, zwłaszcza że drużyna była o krok od awansu do najlepszej czwórki Mistrzostw Świata.

Ale Erling Haaland nie został, by płakać po porażce. Tej samej nocy pojawił się w E11EVEN Miami, najsłynniejszym klubie nocnym w mieście, tańcząc na balkonie w rytm „Low” Flo Ridy, który występował tamtej nocy na żywo. Filmy udostępnione przez sam lokal i dziennikarza Tima Chana pokazują Haalanda całkowicie pochłoniętego imprezą w towarzystwie innych reprezentantów Norwegii.

Ostatecznie turniej był dobry, niemal historyczny. A jeśli tym razem piłka nożna nie mogła zaoferować więcej, to przynajmniej noc w Miami mogła. 🎉⚽
