Ukradli mu nawet korki, żeby nie mógł grać… a dziś gra na mundialu z Argentyną 🇦🇷 Facundo Medina, 27, dorastał, zbierając karton z rodziną w Villa Fiorito, tej samej dzielnicy, w której urodził się Maradona.

W wieku 14 lat przechodził przez Puente de la Noria, żeby jechać na trening, i właśnie tam kradli mu monety, telefon komórkowy, a nawet plecak z korkami.

Jego matka, Mónica, nie stała bezczynnie. Zmęczona patrzeniem, jak jej syn traci wszystko w drodze do marzenia, pukała do drzwi River Plate i doprowadziła do tego, że klub zapewnił mu miejsce w internacie i w szkole. Ten gest zmienił los całej rodziny.

Dziś Medina gra w Olympique de Marsella i rozpoczął pierwsze dwa mecze mistrzostw świata 2026 w reprezentacji Argentyny, zastępując kontuzjowanego Nicolása Tagliafico.

Zaliczył asystę przy pierwszym golu Messiego przeciwko Austrii i wzruszył się, mówiąc o swojej matce: „To powód do dumy, że reprezentuję swoją rodzinę, moją mamę”. Dzielnica jest za nim, ale wdzięczność nigdy nie zniknęła.

