Odmówiono mu wizy wielokrotnego wjazdu do USA, co uniemożliwiło mu przekroczenie granicy z Kanadą, gdzie Senegal grał na Mistrzostwach Świata 2026. Każdy inny by się poddał. Sidi Tallah, oficjalny fotograf reprezentacji Senegalu, wziął aparat, usiadł przed telewizorem w swoim hotelu i sfotografował mecz bezpośrednio z ekranu. 📺📸

W ten sposób relacjonował historyczne zwycięstwo Senegalu 5-0 nad Irakiem — pogrom, który zapewnił drużynie awans do 1/32 finału — z tym samym kadrowaniem, kątami i profesjonalizmem co zawsze, ale rejestrując piksele z telewizora zamiast wydarzeń na żywo. Nagranie pokazujące, jak pracuje w takich warunkach, stało się viralem w ciągu kilku minut i rozprzestrzeniło się szybciej niż jakiekolwiek zdjęcie z samego meczu. 🔥

Ta sprawa wywołała globalną debatę o przeszkodach imigracyjnych, z jakimi mierzą się akredytowani profesjonaliści podczas najchętniej oglądanego wydarzenia na świecie. Podczas gdy świat debatował o wizach i biurokracji, Sidi Tallah miał już swoją pracę wykonaną. 💪🦁
Oficjalny fotograf reprezentacji Senegalu🇸🇳 robi zdjęcia meczu ze swojego hotelu💔
— Thier Dinho🇧🇷🇸🇳 (@Thierdinhoo) 26 czerwca 2026
Przypominamy, że nie może wjechać do Kanady (odmowa wizy) pic.twitter.com/LoLe7s7cFm
