Ricardo miał 76 lat i nigdy nie wyobrażał sobie, że środa będzie jego ostatnim dniem z córką.

On i Catherine, 44, byli w budynku Mirasol, w pobliżu kliniki Imbanaco w Cali, gdy ziemia zatrzęsła się z magnitudą 7.4. Od tamtej chwili ich rodzina nie przestawała ich szukać. Udostępniali ich zdjęcia w mediach społecznościowych, dzwonili do szpitali, przeszukiwali schroniska i chwytali się każdego znaku, który mógł przywrócić im nadzieję.
W tę środę oczekiwanie zakończyło się pośród gruzów. W Budze, ich rodzinnym mieście, wiadomość mocno wstrząsnęła mieszkańcami: rodzina López Arango jest lubiana i dobrze znana, a Ricardo był bratem Gonzalo López Arango, osoby publicznej z Tuluá. Ojciec i córka dołączają teraz do ponad 280 ofiar, które pozostawiło po sobie to trzęsienie ziemi w Kolumbii, podczas gdy ekipy ratunkowe nadal przeszukują ruiny w poszukiwaniu osób, których jeszcze nie odnaleziono.
