Olivia Wilde, mająca obecnie 42 lata, była zaledwie po dwudziestce, gdy zadzwonił do niej jej publicysta z wiadomością, która powinna brzmieć jak spełnienie marzeń: właśnie została wybrana numerem jeden na liście Hot 100 magazynu Maxim w 2009 roku, w roku dziesiątej rocznicy tego rankingu.
Jednak w podcaście Call Her Daddy z Alex Cooper aktorka powiedziała, że nie czuła się w ten sposób. Stwierdziła, że było to „najbardziej popierdolone wydarzenie na świecie”, ponieważ w liceum nigdy nie czuła, że pasuje do standardów piękna, a nagle jej nazwisko znalazło się na szczycie listy mierzącej dokładnie to.

Wilde przyznała, że ten tytuł otworzył jej również drzwi w karierze castingowej. Jednak nadal czuje się niekomfortowo z faktem, że jej wartość była związana, choćby tylko przez chwilę, z „subiektywną i arbitralną definicją piękna” 🎬
