Casemiro, 34, siedział obok Jorge Mas na Florydzie w czwartek, 30 lipca, i wypowiedział zdanie, którego nikt nie spodziewał się po historycznym rywalu Barcelony: Lionel Messi jest „jednym z bogów, jeśli nie bogiem futbolu”.

Brazylijczyk, który trafił za darmo po czterech latach w Manchester United, nie powstrzymywał się. Powiedział, że nie potrafią go zatrzymać nawet na treningu, i poszedł dalej: przyznał, że jednym z powodów podpisania kontraktu z Inter Miami była właśnie możliwość dzielenia z nim boiska i pomoc w rozwoju klubu.

Zadebiutował już w wyjściowym składzie w wygranym 1-0 meczu z Montreal, choć bez Messi, który odpoczywał po przegranym przez Argentynę finale mistrzostw świata. Casemiro przyznał też coś, co mu ciąży: w wieku 34 lat prawdopodobnie rozegrał już swoje ostatnie mistrzostwa świata z Brazylią, nie zdoławszy ich wygrać. Dwie legendy, ta sama szatnia. 🐐
„Miałem wiele opcji, z Włoch, wiele drużyn, w których mogłem grać. Ale jestem tam, gdzie chcę być: z Messi, żeby pomagać mu wygrywać, żeby czynić go jeszcze większym, on jest BOGIEM FUTBOLU”.
— Sudanalytics (@sudanalytics_) 30 lipca 2026
Słowa Casemiro. 😮💨🇧🇷🇦🇷 pic.twitter.com/Pz3fIV2kow
