Gdzieś w Azji Południowo-Wschodniej pewien rybak boleśnie przekonał się, że ośmiornice nie poddają się bez walki. To, co wydawało się rutynowym połowem na morzu, zamieniło się w scenę jak z horroru, gdy mięczak, wykazując się czystą inteligencją, owinął swoje macki wokół jego głowy.


Rzeczywistość jest taka, że chaos był totalny. Gdy mężczyzna próbował się uwolnić, zwierzę wystrzeliło strumienie atramentu prosto w jego twarz, pozbawiając go widoczności na środku małej łodzi.


Najbardziej niewiarygodna jest siła tych przyssawek; eksperci ostrzegają, że te zwierzęta są mistrzami kontrataku.
