Paul Elisha Finger chciał tylko zjeść lunch.
Zamiast tego zobaczył coś, czego nie mógł się oprzeć, żeby nie nagrać: pracownika Panda Express stojącego tuż nad strefą frytownicy, rozpylającego środki czyszczące podczas czyszczenia pokrytego tłuszczem okapu wyciągowego. Pod nim, gdy w koszach do smażenia znajdowało się już jedzenie, współpracownica nadal pracowała, jak gdyby nic się nie działo. W pewnym momencie wsunęła rękę między nogi mężczyzny, żeby poprawić miskę z jedzeniem, które kilka sekund później miało trafić na talerz któregoś z klientów.
Incydent miał miejsce na początku lipca w lokalu w West Milwaukee w stanie Wisconsin, ale nikt o nim nie wiedział, dopóki nagranie nie trafiło na TikTok i nie stało się viralem kilka tygodni później. Panda Restaurant Group potwierdziła incydent i określiła go jako „niezgodny” z jej standardami bezpieczeństwa żywności, twierdząc, że podjęła działania naprawcze i ponownie przeszkoliła personel. Pytanie, które pozostaje, jest proste: ile osób zjadło jedzenie spod tej frytownicy, zanim ktoś to zauważył?
