Andy Carroll nie milczał. W swojej autobiografii „Owning It”, 37-letni napastnik opowiedział, że Wayne Rooney palił i pił piwo w swoim pokoju hotelowym podczas zgrupowań reprezentacji Anglii.

Według jego relacji sam menedżer hotelu przynosił byłemu kapitanowi kartony papierosów i skrzynki piwa, podczas gdy pokój wypełniali koledzy z drużyny szukający ucieczki od rutyny.

Rooney, obecnie komentator i drugi najlepszy strzelec reprezentacji Anglii w historii, nie milczał: nazwał tę historię „zmyśloną” i „całkowitym wymysłem”.
Co więcej, twierdził, że on i Carroll „nigdy tak naprawdę nie spędzali razem czasu”, poza przypadkowym spotkaniem podczas urlopu. Dwie sprzeczne wersje tej samej historii — komu wierzycie?
