Jono Lancaster urodził się z zespołem Treachera Collinsa, a jego rodzice byli „przerażeni”, gdy zobaczyli jego twarz, i zostawili go w szpitalu. W swoim życiu 38-letni mężczyzna spotykał się z drwinami i okrutnym traktowaniem, a dziś dzieli się swoją historią, by inspirować i pomagać innym zaakceptować samych siebie.
Wszyscy jesteśmy różni i wiele osób to rozumie. Oczywiście, jeśli porównamy siebie z innymi, zobaczymy, że mamy różne kolory oczu, skóry, włosów, a nawet typy sylwetki, nieskończoną liczbę cech, które możemy też mieć wspólne.
Chociaż to wszystko jest czymś, co powinno mieć mniejsze znaczenie, jeśli chodzi o relacje między ludźmi, ponieważ to osobowość i historia każdej osoby naprawdę się liczą. Jednak nie wszyscy to rozumieją i jest to coś, czego Jono Lancaster doświadczył na własnej skórze.

Instagram: jonolanc
Jono to 38-letni mężczyzna z West Yorkshire (Anglia), który urodził się z zespołem Treachera Collinsa, schorzeniem dziedzicznym, które powoduje, że niektóre kości i tkanki twarzy nie rozwijają się. Z tego powodu Jono urodził się bez kości policzkowych i ma niedorozwiniętą szczękę, a także „małe uszy Barta Simpsona”, jak sam je nazywa.
Jego wygląd przez całe życie nie pozostawał niezauważony, ale nauczył się go kochać i akceptować. Jono wyjaśnił LADbible, że jego rodzice porzucili go, gdy tylko się urodził, ale nie wiedział o tym aż do 24. roku życia.
„Oboje rodzice byli przerażeni wyglądem dziecka. Oboje rodzice nie odczuli żadnej więzi macierzyńskiej. Oboje rodzice opuścili szpital 36 godzin później, zostawiając dziecko”, głosił dokument, który dostał ze szpitala.

Instagram: jonolanc
I chociaż do tamtego momentu o tym nie wiedział, zawsze próbował sam zrozumieć tę sytuację. „Kiedy byłem na uniwersytecie, oczywiście nie miałem tych słów. Składałem wszystko w całość, tworzyłem odpowiedzi i w tamtym momencie dotarło do mnie, że zostawili mnie, bo wyglądałem inaczej. Zostawili mnie, bo wyglądałem tak i to mnie zniszczyło”, powiedział redakcji.
Jono został adoptowany przez kobietę o imieniu Jean w wieku 5 lat, która była dla niego matką. Powiedział też, że dorastanie nie było łatwe dla niego.

Instagram: jonolanc
Chociaż spotykał się z drwinami na ulicy, na szczęście żył w „bezpiecznym i zżytym środowisku”, ale kiedy poszedł do szkoły średniej, poznał najokrutniejszą stronę innych ludzi.
„Nagle pojawiły się te wszystkie dzieci, które nigdy wcześniej mnie nie widziały. Zostałem wystawiony na kontakt ze starszymi dziećmi”, powiedział LADbible. „A potem nagle wskazywanie palcami, wyzwiska, dzieci patrzące na mnie z góry, po prostu się ze mnie śmiały… wtedy moje odmienności przestały być fajne, nie mogłem ich świętować”, dodał.
Przez lata przechodził przez swój „najmroczniejszy okres”, kiedy doświadczał związku i rozstania, ale nie trwało to wiecznie. W wieku 20 lat rozpoczął „okres rozwoju i uzdrawiania”, podczas którego otworzył się przed bliskimi i stał się pewną siebie osobą, którą jest dzisiaj.

Instagram: jonolanc
Próbował skontaktować się ze swoimi biologicznymi rodzicami, ale został odrzucony, jednak pogodził się z tym, co się stało, i skupia się na cieszeniu się życiem, będąc sobą. Założył Love Me Love My Face Foundation, która wspiera osoby z zespołem Treachera Collinsa i innymi schorzeniami twarzoczaszki, a także dzieli się swoją historią, by inspirować i pomagać większej liczbie osób zaakceptować samych siebie.
„Teraz odrzuciłem już wszystko i prawda jest taka, że jedyne, co wiem o moich biologicznych rodzicach, to to, że dali mi życie. Sprowadzili mnie na ten świat, a do mnie należy przeżycie tego życia i wykorzystanie go jak najlepiej. A teraz i tak jest to piękne życie, więc dlatego jestem na zawsze błogosławiony”, powiedział LADbible.
