Pięciu mężczyzn w mniej niż tydzień. To liczba, która postawiła mieszkańców Lagos de Moreno, w meksykańskim stanie Jalisco, w stan alarmu, gdzie od 12 czerwca odnotowano serię odkryć bez precedensu w tej okolicy: ludzi znajdowanych przywiązanych do słupów na widoku na drogach publicznych, w różnych punktach miasta.

Do najnowszego przypadku doszło o świcie, na skrzyżowaniu Paseos de la Montaña i Paseo de la Cuesta, przed oddziałem Bodega Aurrerá Express. Ofiara miała ranę głowy, rzekomo spowodowaną tępym uderzeniem, a obok niej znaleziono czarny motocykl. Poprzednie przypadki odnotowano w dzielnicy El Calvario, dzielnicy Centro i dzielnicy Indeco, gdzie znaleziono dwóch mężczyzn w identycznych okolicznościach.

To, co najbardziej oburza mieszkańców, to nie tylko sama przemoc, lecz także oficjalne milczenie: jak dotąd władze na różnych szczeblach rządu nie zidentyfikowały odpowiedzialnych, nie wyjaśniły motywu i nie zaoferowały żadnej konkretnej gwarancji bezpieczeństwa dla miasta, które pięć razy z rzędu budziło się z nową ofiarą przywiązaną do słupa.

