Pielęgniarz przebił sobie tułów własnym kijkiem trekkingowym i przeszedł 16 kilometrów, mając nadzieję uniknąć kosztownej ewakuacji helikopterem

Por Rodrigo Martínez
29 July, 2026

David Cifaldi poślizgnął się na luźnych skałach na wysokości 11,800 stóp, w pobliżu szczytu Granite Peak, najwyższej góry Montany. Upadek wbił jeden z jego kijków trekkingowych prosto przez tułów: między raną wlotową a raną wylotową pozostało 8 cali metalu.

Cifaldi ma 32 lata i pracuje jako pielęgniarz w klinice leczenia ran w Billings. Tam, leżąc na skale, zrobił to, czego nauczyło go szkolenie: ocenił swój stan. Nie widząc krwawienia, zachowując pełne czucie i nie odczuwając zawrotów głowy, uznał, że żaden ważny narząd nie został uszkodzony.

Następnie podjął decyzję, która zaskoczyła zespoły ratunkowe: nie wyjął kijka i wraz z dwoma przyjaciółmi przeszedł niemal 16 kilometrów w dół, przez pola śnieżne i piargi, będąc monitorowanym co 30 minut przez satelitę. Podróż trwała sześć i pół godziny. Dopiero w szpitalu Intermountain Health w Billings lekarze usunęli kijek z jego ciała.

Puede interesarte