Mango i Charlotte były dwoma łabędziami, które przez lata dzieliły wody Bluffer’s Park w Toronto w Kanadzie, aż nagły wypadek zmusił je do rozłąki.
Dziób Mango został poważnie zraniony, gdy zaplątał się w różne odpady wędkarskie. Krew wpłynęła na wodoodporność jego piór i doszło do tego, że nie mógł już pić wody, więc ratownicy z Toronto Wildlife Centre musieli go wyłowić i przyjąć na leczenie w trybie nagłym. Aby go uratować, nie było jednak innej możliwości, jak oddzielić go od Charlotte i pozostawić jego partnerkę samą na jeziorze.

Przez kilka tygodni zespół skupiał się na przywróceniu Mango do zdrowia. Jego dziób zaczął się goić i w końcu nadszedł dzień, gdy można było zabrać go z powrotem do domu. Pozostało jednak jedno pytanie: czy Charlotte nadal będzie na niego czekać po tak długiej rozłące?
Odpowiedź nadeszła, gdy tylko Mango ponownie dotknął wody.
Łabędź zaczął płynąć prosto w kierunku swojej partnerki, a Charlotte popłynęła mu na spotkanie, energicznie trzepocząc skrzydłami. Ann Brokelman, wolontariuszka w ośrodku, zdołała nagrać dokładny moment ich ponownego spotkania: zbliżyły ku sobie szyje, rozpostarły skrzydła i pozostały obok siebie, jakby próbowały od razu nadrobić cały czas, który spędziły w rozłące.
Dla wszystkich zaangażowanych w ich ratowanie scena ta wyglądała jak żywcem wyjęta z romantycznej powieści. A specyfika życia uczuciowego tych ptaków pomaga wyjaśnić dlaczego: łabędzie trąbiące mają tendencję do tworzenia tak trwałych więzi partnerskich, które mogą trwać latami, a często nawet aż do śmierci.
Mango i Charlotte znów mogły dzielić jezioro i pozostały razem. Jednak ich historia miała jeszcze jeden, znacznie smutniejszy rozdział.
Później Mango zmarł wskutek odpadów związanych z połowem, kładąc kres losom pary, która zdołała przetrwać nawet tę wymuszoną rozłąkę.
Jednak ich miłość na zawsze pozostała wyryta w tym jeziorze w Kanadzie.
