Alexander i Orange zrobili sobie razem tylko jedno zdjęcie. Pierwsze. I okazało się, że było też ostatnim. 🧡

Przez 19 lat ten rudy kot był jego stałym towarzyszem — tym, który był przy nim w trudne poranki, podczas długich nocy, we wszystkich chwilach, które nigdy nie trafiają do żadnego albumu. Ale ostatnie 3 miesiące były inne. Orange cierpiał bez przerwy, bez nadziei na poprawę. A Alexander, z sercem rozdartym na pół, podjął najokrutniejszą decyzję, jakiej życie może zażądać od kogoś, kto kocha: pozwolić mu odejść.

Są pożegnania, których słowa nie potrafią w pełni wyjaśnić. To jest jednym z nich. Jeśli masz obok siebie futrzanego towarzysza, to dziś jest dobry dzień, by nie brać ani jednej chwili u jego boku za pewnik. 🐾

