Nie było zdrady ani poważnych kłótni czy skandalu, które doprowadziły do końca ich małżeństwa. Adele powiedziała, że jej rozstanie z Simon Konecki miało znacznie prostszą, a być może trudniejszą do zaakceptowania przyczynę: po prostu nadszedł moment, w którym nie była już zakochana.
Piosenkarka wyjaśniła, że czuła, iż żyje na autopilocie, „poddając się biegowi wydarzeń”, i że nie była już szczęśliwa w tym związku. Nie uważała się za całkowicie nieszczęśliwą, ale wiedziała, że może się taka stać, gdyby nadal ignorowała to, co czuła.

Podjęcie tej decyzji również nie było łatwe. Adele przyznała, że rozpad jej małżeństwa ją zdruzgotał, a nawet wywołał w niej wstyd, ponieważ zawsze chciała zbudować stabilną rodzinę. Mimo to zrozumiała, że pozostawanie razem wyłącznie ze względu na wszystko, co wspólnie zbudowali, również nie wystarczało.
A mimo rozwodu nigdy nie zrobiła z niego czarnego charakteru tej historii. Adele podkreślała, że żadne z nich nie zrobiło nic złego, i nadal wypowiadała się o nim z czułością. Po prostu zaakceptowała prawdę, która czasem jest o wiele trudniejsza niż znalezienie kogoś, kogo można obwinić: można głęboko kochać kogoś, a mimo to zdać sobie sprawę, że nie chce się już pozostawać z nim w związku.
