Josh Collette ma 42 lata, pięcioro dzieci i całe życie poświęcone morzu. W sobotę, 15 sierpnia, nie zastanawiał się ani chwili: zobaczył dziecko uwięzione w prądzie wstecznym na plaży Riviera Beach w San Clemente i pobiegł w stronę wody, zanim matka dziecka zdążyła dotrzeć do brzegu.

Kiedy wszedł do wody, jego ciało uderzyło w mieliznę lub skałę ukrytą pod powierzchnią. W tej chwili wszystko się zmieniło. Powiedział swojej żonie Rose, że wydawało mu się, iż złamał kark, podczas gdy kilka osób wyciągało go z wody wśród krzyków i rozpaczy. Lekarze później potwierdzili najgorsze: został sparaliżowany od szyi w dół.

Dziś, po dziesięciu dniach na oddziale intensywnej terapii, Josh nie może mówić, ale porusza ustami, aby Rose mogła zrozumieć każde słowo. Jego siostra Hillary stała się głosem rodziny w mediach, a zbiórka pieniędzy ma pokryć koszty leczenia i rehabilitacji, które go czekają. Dziecko, które uratował, wciąż żyje dzięki niemu.
