„Poczekaj, sprawdzę”: słowa przełożonego przed porzuceniem ponad 250 pracowników w zalanym tunelu w Nepalu

Por Josefina Reyes
3 September, 2026

Raj Chhetri usłyszał dziwny hałas w tunelu nr 3 i poprosił, żeby mógł wyjść. Jego chiński przełożony powiedział mu, żeby poczekał, mówiąc, że pójdzie sprawdzić. Nigdy nie wrócił.

Kilka minut później potok wody, błota i gruzu wdarł się do tunelu projektu hydroelektrowni Trishuli-3A w dystrykcie Rasuwa w Nepalu, porywając pojazdy, narzędzia i prawie 265 pracowników uwięzionych w środku. Był 26 sierpnia 2026 r., a hałas, który usłyszał Chhetri, był dopiero początkiem katastrofy, w której dotąd zginęło ponad 750 osób, a ponad 3 000 uznano za zaginione w całym kraju, według Al Jazeera. Wśród nich było 933 pracowników projektów hydroelektrycznych.

Chhetri przeżył i opowiedział, co się wydarzyło: uważa, że wielu z tych ofiar można było uniknąć, gdyby chińska strona projektu, nadzorowana przez Power China Corporation, wydała ostrzeżenie z wyprzedzeniem. Nikt oficjalnie nie potwierdził jego relacji, ale pytanie, które pozostawił w Nepalu, jest proste: dlaczego człowiek, który powiedział „Idę sprawdzić”, jako jedyny zdołał wydostać się na czas?

Puede interesarte