Dziesiątki paczek kart Pokémon zniknęły z półek Walmart w ciągu kilku minut 😤 Nagranie pokazuje odsprzedawców przeszukujących, układających i zapełniających całe wózki pełnymi pudełkami produktów — nie zostawiając nic dla nikogo innego. To nie są kolekcjonerzy, to nie są fani: to ludzie, którzy wykupują cały zapas, by odsprzedawać go online za trzy- lub czterokrotność pierwotnej ceny. Dzieci, które przychodzą następnego dnia z rodzicami, nie mogą znaleźć ani jednego pudełka. Prawdziwi fani tej franczyzy zostają z niczym. A Walmart, który mógłby wprowadzić limity zakupu na klienta, jak robią to już inne sklepy, po prostu na to pozwala 🤷 To nic nowego: dzieje się tak ze sneakersami, z konsolami, ze świątecznymi zabawkami. Ale oglądanie tego nagranego w taki sposób, tak bezczelnie, przypomina, że system jest zepsuty. Kiedy sklepy zaczną chronić swoich prawdziwych klientów, zamiast zawsze pozwalać wygrywać tym samym ludziom? 😡
Konik wpada i wykupuje wszystkie karty Pokémon, podczas gdy matka z córką wciąż jeszcze przeglądają ofertę 😳 pic.twitter.com/wMpsNWfali
— The Net Daily (@TheNetDaily) May 24, 2026
