Policjant po służbie ostrzegł go, że jedzie pod prąd, i zaoferował, że go poprowadzi.

Matthew Broderick, mający wówczas 25 lat i już sławny dzięki „Ferris Bueller’s Day Off”, odmówił pomocy. Kilka minut później, 5 sierpnia 1987 roku w pobliżu Enniskillen, jego BMW zjechało na przeciwległy pas i czołowo zderzyło się z Volvo prowadzonym przez 30-letnią Annę Gallagher. Ona i jej matka, 63-letnia Margaret Doherty, zginęły na miejscu. Broderick, który podróżował ze swoją ówczesną dziewczyną, Jennifer Grey, powiedział później, że nic nie pamięta z tamtego popołudnia.

Pierwotne zarzuty mogły kosztować go do pięciu lat więzienia. Sądy ostatecznie skazały go za lżejsze przestępstwo, nieostrożną jazdę, a wyrokiem była grzywna w wysokości $175. Nikt nie trafił do więzienia. Broderick zapłacił kaucję w wysokości $4,075, aby wrócić do Stanów Zjednoczonych, i kontynuował karierę, jakby nic się nie stało. Czy byłoby tak samo, gdyby nie był sławny?


