26-letni Botham Jean siedział na kanapie, oglądał telewizję i jadł lody, gdy otworzyły się drzwi jego mieszkania.

Była noc 6 września 2018 r. w Dallas. Amber Guyger, policjantka i jego sąsiadka mieszkająca piętro niżej, wracała ze służby. Przez pomyłkę dotarła na czwarte piętro zamiast na trzecie, podeszła do mieszkania Jeana i zastała uchylone drzwi.

Weszła do środka, sądząc, że jest u siebie, zobaczyła sylwetkę w salonie i oddała strzał: myślała, że to intruz. To ona była intruzem.
Jean został postrzelony i stracił życie we własnym domu. Guyger zadzwoniła pod 911 i wkrótce zdała sobie sprawę, że weszła do niewłaściwego mieszkania.

W 2019 r. została skazana za morderstwo i otrzymała wyrok 10 lat więzienia. W 2024 r. ława przysięgłych sądu federalnego nakazała jej zapłacić rodzinie Jeana 98,65 miliona dolarów.

W październiku teksańska komisja ds. zwolnień warunkowych przyznała jej zwolnienie warunkowe po odbyciu prawie siedmiu lat kary.

Pomyłka co do piętra na zawsze odmieniła życie dwóch rodzin. Co o tym sądzicie?

