Erik miał zaledwie 10 miesięcy, a jego małe ciało nie miało chwili wytchnienia.
Wada rozwojowa mózgu sprawiała, że miewał nawet 30 napadów padaczkowych dziennie. Lekarze mówili o operacji, która mogła odmienić jego życie, ale kosztowała około 83.000 dolarów — sumę nieosiągalną dla jego rodziców. W Villaluenga de la Sagra, miejscowości w hiszpańskiej prowincji Toledo, rodzina i sąsiedzi zainicjowali kampanię „Wszyscy jesteśmy Erikiem”.

Ponieważ chłopiec był fanem Realu Madryt, postanowili mierzyć wysoko: poprosili Cristiano Ronaldo o koszulkę z autografem i buty, które mogliby wystawić na aukcję, by zebrać fundusze. W 2014 roku hiszpańskie media donosiły, że piłkarz przekazał te przedmioty i zaoferował pomoc w pokryciu kosztów operacji.

Z czasem pojawiło się sprostowanie: według jego matki, Cristiny Cruz, Erik nie przeszedł jeszcze operacji, a Ronaldo zaoferował, że pokryje część kosztów, jeśli zabieg okaże się konieczny. Potwierdzone jest to, że odpowiedział na prośbę, wysłał przedmioty i zaoferował wsparcie finansowe. Czasem zwykła prośba o pomoc dociera znacznie dalej, niż rodzina śmie sobie wyobrażać.

Po latach jego matka podzieliła się informacją, że na szczęście Erik nie musiał przechodzić operacji. W 2022 roku chłopiec czuł się dobrze, choć nadal przyjmuje leki, by kontrolować chorobę.

