W pewnym supermarkecie w Indonezji ktoś miał już dość tego, że znikały ryby i kurczak, i postanowił podjąć drastyczne kroki: oficjalna tabliczka ze zdjęciem ostrzegająca przed czworonożną „recydywistką”.

Problem w tym, że nikt nie powiedział o tym sprawczyni. Oto ona — trójkolorowa i pozbawiona choćby odrobiny wstydu, rozciągnięta tuż pod własnym plakatem z napisem „„Poszukiwana””, obserwująca automatyczne drzwi, jak gdyby była kierowniczką ochrony. Nie ukrywa się, nie ucieka ani nawet nie udaje, że jest inaczej: po prostu czeka, aż ktoś wyjdzie z podejrzaną torbą.

Użytkownicy mediów społecznościowych szybko zauważyli niezamierzoną genialność tej sytuacji: najlepsza kryjówka to ta, której nikt nie sprawdza dwa razy. A ta kotka najwyraźniej już wiedziała, że jej plakat z napisem „Poszukiwana” lepiej sprawdzał się jako zasłona dymna niż jako ostrzeżenie. 🐟🐾
