Henry Cavill na Comic-Conie, z mikrofonem w dłoni, cierpliwie słucha reportera cytującego fakty z jego kariery. Jak dotąd, zupełnie normalnie. Problem pojawił się, gdy Cavill zauważył, skąd pochodzą te fakty. 😂
Z tym elegancko rozczarowanym spojrzeniem, które tylko on potrafi zrobić, przerwał dziennikarzowi, by zapytać go wprost: „Czy używa pan Wikipedia jako źródła informacji?” Nie było dramatu ani skandalu — tylko ten niezręczny uśmiech kogoś, kogo właśnie przyłapano na ściąganiu na egzaminie. Ten klip stał się jednym z najbardziej uwielbianych momentów z jego wywiadów, bo uchwycił coś uniwersalnego: wszyscy znamy kogoś, kto przychodzi na spotkanie po przeczytaniu trzyakapitowego streszczenia zamiast książki. 📖
Ironiczne jest to, że w tamtym czasie Wikipedia opisywała go jako „największego pechowca w Hollywood” z powodu wszystkich wielkich ról, których omal nie dostał. Spoiler: Superman pojawił się wkrótce potem. Czasem także wolna encyklopedia się myli. 🦸
Obejrzyj wideo:
