Przyszywanie guzików do ucha psa nie jest okrucieństwem: tak weterynarze zapobiegają jego trwałemu zniekształceniu

Por Krishna Medina
10 September, 2026

Jeśli zabierzesz psa do weterynarza, a on wróci z guzikami przyszytymi do ucha, pierwsza myśl będzie zapewne taka: „Co oni, do licha, mu zrobili?”

Cóż, zapewniam cię, że nie. Wręcz przeciwnie, to może uratować mu życie. Weterynarze opracowali to rozwiązanie z myślą o problemie częstszym, niż mogłoby się nam wydawać: krwiaku ucha. Dochodzi do niego, gdy pies drapie się tak intensywnie lub tak gwałtownie potrząsa głową, że pęka żyła wewnątrz ucha, a krew zostaje uwięziona między skórą a chrząstką, tworząc gorącą, ciężką kieszeń.
Najbardziej podatne są rasy z długimi, opadającymi uszami, takie jak Cocker Spaniel, Basset Hound czy Labrador.

iStock

Nieleczona krew twardnieje, a ucho zostaje trwale zniekształcone, tworząc tak zwane ucho kalafiorowate. Dlatego weterynarz, po podaniu znieczulenia, odprowadza płyn i zszywa ucho z jednej strony na drugą, używając guzików do rozłożenia nacisku, aby nić nie wrzynała się w skórę. Usuwa je po dwóch lub trzech tygodniach, a ucho goi się, jak gdyby nic się nie stało. Czego nigdy nie należy robić, to dotykać go, ściskać ani czekać, aż samo się zmniejszy: to boli, a nawet najspokojniejszy pies może ugryźć.

Puede interesarte