Sąd Najwyższy Rosji zdelegalizował satanistyczny ruch, który nigdy nie istniał, a zastosowany przez niego mechanizm prawny uniemożliwia zaskarżenie tej decyzji

Por Aracely Molina
23 June, 2026

23 lipca 2025 roku Sąd Najwyższy Rosji zdelegalizował tak zwany „międzynarodowy ruch satanistyczny” i uznał go za organizację ekstremistyczną. Problem polega na tym, że ten ruch nie istnieje. Niezależne media, takie jak Meduza, oraz organizacja pozarządowa Department One potwierdziły, że w kraju nie działa żadna zorganizowana struktura tego rodzaju.

To, co istnieje, to pewien schemat. Sędzia, który podpisał to orzeczenie, Oleg Nefedov, to dokładnie ten sam sędzia, który w 2023 roku zakazał równie nieistniejącego „międzynarodowego ruchu LGBTIQ+”. W obu przypadkach państwo rosyjskie skonstruowało wroga bez ciała, bez siedziby, bez możliwego do zweryfikowania przywództwa, a następnie uznało go za nielegalny. Ten manewr ma chłodną logikę: gdy fikcyjna organizacja zostaje zdelegalizowana, nikt nie może zaskarżyć zakazu w sądzie, ponieważ oznaczałoby to utożsamienie się jako członek zakazanej grupy. Środek prawny znika, zanim ktokolwiek może z niego skorzystać.

Za tym działaniem stał patriarcha moskiewski Cyryl, który w styczniu 2025 roku stwierdził, że swobodne działanie satanistycznych sekt jest „nie do przyjęcia”, a Prokuratura Generalna świętowała je jako „zwycięstwo w odwiecznej walce dobra ze złem”. Jak wskazują specjaliści, z którymi rozmawiała France 24, przepis ten może zostać wykorzystany do ścigania każdego, kogo oskarży się o głoszenie „ogólnych zasad satanizmu” albo o organizowanie „rytuałów okultystycznych” — pojęć na tyle szerokich, że mogą objąć niemal każdego, kogo państwo postanowi obrać za cel.

Puede interesarte