Leslie Ruby miał 64 lata i jechał do domu na kosiarce samojezdnej. Właśnie skosił trawnik u swojej córki i wnuczki, we wschodniej części Des Moines w stanie Iowa. Był 29 września 1997 roku. Gdy przejeżdżał przez ulicę, uderzył w niego samochód, który nie zatrzymał się i odjechał.

Ruby był emerytem, dziadkiem i weteranem wojny koreańskiej. Policja odnalazła pojazd i ustaliła tożsamość podejrzanego: 28-letniego Gerarda Garcię-Michela. Ten zdążył już jednak opuścić stan. 26 stycznia 1998 roku wydano nakaz jego aresztowania pod zarzutem spowodowania śmierci w wypadku drogowym. W tym samym roku program „America’s Most Wanted” poświęcił tej sprawie jeden z odcinków. Ślady się urwały, a akta sprawy przez dziesięciolecia leżały odłogiem.

Niemal 29 lat później powtórka tego odcinka pojawiła się na ekranie pewnej osoby w New Jersey. Osoba ta przekazała Crime Stoppers wskazówkę: mężczyzna z programu mieszka po sąsiedzku. Śledczy go namierzyli, a funkcjonariusze U.S. Marshals aresztowali. Władze Des Moines pracują teraz nad jego ekstradycją do Iowa.

Wdowa po Ruby’m, Patricia, i jego córka Shirley zmarły, nie dowiedziawszy się, jak zakończyła się ta historia. Jego wnuczka Shonna, którą wychowywał i był dla niej jak ojciec, mówi, że obie chciałyby, by stało się zadość sprawiedliwości. Garcia-Michel przebywa w areszcie, ale nie został jeszcze skazany.
