Wszystko zaczęło się od pary ciemnych okularów przeciwsłonecznych. Podczas ceremonii otwarcia mundialu Shakira nie zdjęła ich ani na sekundę, a to wystarczyło, by połowa internetu wymyśliła teorie: że to nie była ona, że była sobowtórem, że działo się coś dziwnego. 🕶️

Tym razem kolumbijska piosenkarka wyszła na scenę podczas finału bez tego dodatku, pokazując twarz od początku do końca. Nie było potrzebne żadne oświadczenie ani oficjalne wyjaśnienie.

Użytkownicy zauważyli to natychmiast i zalali media społecznościowe żartami: „tym razem chciała jasno pokazać, że to Shakira”, pisało kilku z nich. Inni po prostu trzymali się oczywistości: oglądania jej śpiewającej z bliska, naturalnej, bez filtrów i tajemnic. 🎤

