To, co wydawało się zwykłym zabezpieczonym oknem, ostatecznie dało nam scenę równie absurdalną, co uroczą: kot oparł się o siatkę z taką pewnością, że skończył całkowicie rozłożony, jakby opalał się we własnym hamaku.

Nieoczekiwany —i całkiem przekonujący— dowód na to, że system naprawdę działał.😂🐱
