Laura Hart Faganello miała 23 lata i była mężatką od dziewięciu miesięcy, gdy w jej miejscu pracy w Victorii w Kanadzie słup spadł jej na głowę. Kiedy otworzyła oczy w szpitalu, była przekonana, że ma 17 lat. Mężczyzna siedzący przy jej łóżku, Brayden Faganello, jej mąż od 2016 roku, był dla niej kompletnie obcą osobą.

Urazowe uszkodzenie mózgu nie wymazało tylko jednego konkretnego wspomnienia. Wymazało cały związek. Ręcznie pisane listy z ośmiu miesięcy przed ich poznaniem, pierwsze spotkanie twarzą w twarz, ślub. Laura musiała na nowo nauczyć się czytać, pisać i budować spójne zdania. Przeszła przez depresję i nieustanny fizyczny ból. A w międzyczasie Brayden wciąż przy niej był. Nie wiedziała, kim jest, i nie była w stanie odzyskać niczego z tego, co razem przeżyli.

To, co wydarzyło się później, ma niepokojącą kliniczną chłodność. Laura postanowiła poznać go od zera, jakby to był pierwszy raz. I nie mając żadnej wcześniejszej pamięci, która mogłaby kierować jej uczuciami, zakochała się ponownie w tej samej osobie. 19 sierpnia 2019 roku ogłosiła na Facebooku swoje nowe zaręczyny. Jej pierwotne wspomnienia nigdy nie wróciły. To, co dziś czuje do Braydena, jest, ściśle rzecz biorąc, zupełnie inną miłością niż ta, którą kiedyś darzyła.

