Śmierć Yoganandy i tajemnica, która pozostała wokół jego ciała

Por Ana Cid
24 August, 2026

Na długo przed tym, zanim medytacja i joga stały się zjawiskami o zasięgu globalnym, Paramahansa Yogananda już próbował sprowadzić te praktyki na Zachód. Jego wpływ dotarł także do osób odległych od świata duchowego, w tym do Steve Jobs, który był znanym wielbicielem Autobiography of a Yogi, książki napisanej przez Yoganandę. Jedno z wydań tego dzieła podaje nawet, że Jobs posunął się do zamówienia 500 egzemplarzy, aby rozdać je swoim gościom.

Yogananda zmarł 7 marca 1952 roku w Los Angeles po wygłoszeniu przemówienia podczas kolacji wydanej na cześć ambasadora Indii w Stanach Zjednoczonych. Według ówczesnych zapisów cierpiał z powodu niedrożności tętnicy wieńcowej. Dla jego wyznawców była to jednak mahasamadhi, termin, którego używają na określenie świadomego opuszczenia ciała przez duchowo urzeczywistnionego mistrza.

To, co wydarzyło się później, zmieniło jego śmierć w niezwykłą historię. Jego ciało przewieziono do Forest Lawn Memorial-Park i zabalsamowano. Harry T. Rowe, przedsiębiorca pogrzebowy, pozostawił poświadczone notarialnie oświadczenie dotyczące jego stanu, w którym stwierdził, że nawet 20 dni po śmierci nie zaobserwował żadnego widocznego rozkładu fizycznego. Zauważył również, że nie było widocznych oznak pleśni, a stan zachowania określił jako bezprecedensowy w swoim doświadczeniu.

Relacja ta została później włączona do tradycji jego wyznawców jako możliwa manifestacja jego stanu duchowego. Organizacja założona przez Yoganandę przechowuje oświadczenie z Forest Lawn jako część dokumentacji dotyczącej jego ostatnich dni. Istnieje jednak istotna różnica między udokumentowanym faktem a jego interpretacją: tym, co można bezpośrednio przypisać przedsiębiorcy pogrzebowemu, jest fakt, że nie zaobserwował on widocznych oznak rozkładu; uznanie tego za zjawisko nadprzyrodzone jest późniejszą interpretacją religijną.

Historia ta jest jeszcze bardziej niezwykła ze względu na wpływ, jaki Autobiography of a Yogi wywarła dziesięciolecia później. Książka, wydana po raz pierwszy w 1946 roku, stała się jednym z najbardziej znanych na Zachodzie dzieł o duchowości Wschodu i została przetłumaczona na dziesiątki języków. Jej wpływ dotarł nawet do kultury technologicznej Doliny Krzemowej, gdzie Steve Jobs jest jednym z jej najbardziej znanych czytelników.

Tak więc śmierć Yoganandy została otoczona dwiema historiami, które nadal przyciągają uwagę: historią duchowego nauczyciela, którego nauki dotarły do jednej z najważniejszych postaci współczesnego świata technologii, oraz historią ciała, które według przedsiębiorcy pogrzebowego sprawującego nad nim opiekę nie wykazywało widocznych oznak rozkładu nawet 20 dni po jego śmierci. Ponad siedem dekad później przypadek ten nadal bywa przedstawiany jako jeden z najbardziej niezwykłych epizodów związanych z jego życiem.

Puede interesarte