Lautaro Martínez wszedł na boisko w 80. minucie. Nikt nie wiedział, że już napisał zakończenie tej historii.

Przy remisie Argentyny 1-1, dzięki oszałamiającemu golowi Enzo Fernándeza po podaniu Lionela Messiego, wszystko rozstrzygnęło się w doliczonym czasie gry. Messi zaliczył kolejną asystę po tym, jak strzał Mac Allistera trafił w słupek, a potem Lautaro pojawił się, by zdobyć bramkę głową, która posłała Argentynę do finału mistrzostw świata w Atlancie.

To, co wydarzyło się później, było czymś, czego nikt się nie spodziewał: napastnik rozpłakał się przed kamerami TyC Sports i powiedział, że śnił o tym golu oraz że przed wejściem na boisko opowiedział o tym Mac Allisterowi i Facundo Medinie. „Po trzech i pół roku znów jesteśmy w finale” — powiedział, podczas gdy jego rodzina płakała na trybunach.
„Odkąd mój tata kupił mi pierwsze korki, marzyłem o strzeleniu tego gola.
Dla mojej mamy, która od dnia, w którym odszedłem do Racingu, nigdy nie przestała ścielić mi łóżka. To jest warte więcej niż jakikolwiek gol, niż finał”.
To Lautaro Martínez. 🥹🇦🇷 pic.twitter.com/GrrxiBx8Gn
— Sudanalytics (@sudanalytics_) July 15, 2026
