Norwegia wracała na mistrzostwa świata po 28 latach. Prowadziła z Anglią w ćwierćfinale, gdy Alexander Sørloth miał piłkę, a Erling Haaland był sam przed bramkarzem. Zdecydował się strzelać sam. Jego strzał został zablokowany, Anglia wyrównała kilka minut później za sprawą jude Bellingham i ostatecznie wygrała 2-1 po dogrywce.

Jedna akcja. To wystarczyło, by tysiące osób zwróciły się przeciwko niemu i jego rodzinie. Lena Selnes, jego partnerka, udostępniła na Instagramie zrzuty ekranu wiadomości, które zaczęły napływać: groźby śmierci, obelgi, żądania, by się zabił, a nawet życzenia, by jego dzieci spotkała krzywda. Posty Sørloth przekroczyły 100,000 obraźliwych komentarzy.

Selnes ogłosiła, że podejmie kroki prawne przeciwko kontom odpowiedzialnym za najpoważniejsze wiadomości. Sørloth ze swojej strony powiedział jedynie, że był to trudny moment i że ma nadzieję na nowe możliwości. Jak długo piłka nożna będzie nadal płacić taką cenę? ⚽💔
