Na ślubie niemal zawsze pojawia się ta sama presja: idealna skóra, nieskazitelny makijaż, rzęsy, podkład, rozświetlacz i przekonanie, że panna młoda musi wyglądać jak “najlepsza wersja siebie”… chociaż czasem oznacza to wyglądanie jak ktoś inny.
Madison Azevedo postanowiła zrobić coś odwrotnego. 26-latka przeszła do ołtarza z nagą twarzą, ponieważ prawie nigdy się nie maluje i nie chciała czuć się przebrana akurat w dniu swojego ślubu. Właściwie powiedziała, że jej mąż nigdy nie widział jej w makijażu, więc chciała, żeby poślubił tę samą kobietę, którą zawsze była.

Ten moment stał się viralem na TikToku i przekroczył 4 miliony wyświetleń, bo oczywiście nie każdy jest przyzwyczajony do widoku panny młodej bez makijażu tuż przy ołtarzu. Niektórzy ją krytykowali, ale wiele kobiet także ją oklaskiwało za wybranie czegoś tak prostego jak wyglądanie po prostu jak ona sama.
I nie chodzi o to, że Madison nigdy nie nosiła makijażu. Jako dziecko używała go, by ukryć trądzik torbielowaty, więc zna to uczucie zasłaniania się, żeby czuć się pewniej. Ale z czasem sposób, w jaki siebie postrzegała, się zmienił i dziś woli dbać o skórę, zamiast ją zakrywać.

Bo ostatecznie ślub jako siebie samej też powinien być opcją. Z makijażem, bez makijażu, z trądzikiem, z teksturą, z prawdziwą skórą albo jakkolwiek każda kobieta chce tego dnia patrzeć na siebie w lustrze.
